dublet 2017 8

Budowa odłowniW minioną sobotę skończyliśmy kolejny przeuroczy jakże workcamp w Kalitniku. Przez 6 dni pobytu uczestnicy spotkania m.in. uporządkowali pomieszczenia w drewnianej wiacie (zarzucili na strych liczne ilości desek, deseczek, słupków), a tym samym przygotowali miejsce na ustawienie maszyn rolniczych pod dachem na okres zimowy. W jednej z części wiaty wygospodarowaliśmy też miejsce na ułożenie drewna na opał. Mężczyźni wykonali w pierwszej kolejności konstrukcję podtrzymującą drewno, a następnie zimowy opał został ułożony w pokaźnym stosie pod dachem wiaty. Przez następne dwa dni zajęliśmy się budowaniem odłowni na jednej z PTOPowskich łąk pod Gródkiem, gdzie od paru miesięcy wypasane są koniki polskie. Spotkanie zakończyliśmy pracami związanymi z przygotowaniem materiału na ogrodzenie w pobliżu pierwszej kalitnickiej rabaty kwiatowej. Prace te polegały na dokładnym wyczyszczeniu słupków, które w przyszłym tygodniu zostaną pomalowane przez nowych wolontariuszy, a następnie miejmy nadzieje w przyszłym roku ustawione w ogrodzie, jako element ogrodzenia.

Najmłodsi uczestnicy spotkania zajęli się tym razem koszeniem trawy wokół domu i innych budynków gospodarczych.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim uczestnikom workcampu za doskonałe pomysły, ambitne podejście do realizacji zaplanowanych do wykonania prac w terenie i przede wszystkim za doskonały humor oraz wciągające wieczorne rozmowy ;-)

Pamiętajcie o nas w przyszłym roku !!!

Czyszczenie słupków na ogrodzenie ogródka przydomowegoDrewno ma już swoje miejsceGrzybobranie w wydaniu wolontariuszekJeszcze troszeczkę i bedzie koniecKoszenie trawyNowy koziołek do pracy dla wolontariuszy. Fot. Ania AndrakaPożegnalne ognioskoPrzygotowywanie miejsca na złożenie drewna w wiacie na opałRozładowywanie żerdzi i słupków na odłownię. Fot. Ania AndrakaSprzątanie wiatyUkładanie drewna w wiacieUrodzinowe tiramisu. Fot. Ania AndrakaWpijanie słupków na odłownię dla koników polskich

 W pierwszym dniu workcampu tradycyjnie wszyscy uczestnicy zapoznali się z naszą stacją i tym samym z Kalitnikiem. Część wolontariuszy posiadało rowery, dzięki którym mogli już tego samego dnia poznać też i okolice.

W kolejnych dniach uczestnicy spotkania udali się do Kowalowego Grodu na łąki należące do PTOP, aby powtórzyć zabiegi ochronne polegające na karczowaniu i usuwaniu wysokiej roślinności zielnej wokół stanowisk brzozy niskiej. Zabiegi tego rodzaju były wykonywane przez nas w latach poprzednich w ramach realizowanego projektu dotyczącego ochrony torfowisk Niecki Gródecko-Michałowskiej. W 2013 r. przeprowadziliśmy również pierwszy monitoring skuteczności prowadzonej ochronny czynnej tego reliktowego gatunku brzozy. Kontynuując prace ochroniarskie, wolontariusze po skończonej pracy, wykonali monitoring polegający na policzeniu odrastających pędów z każdego jej stanowiska.

Następnego dnia wolontariusze zajmowali się konserwacją drewnianych ogrodzeń. Wokół Kalitnika bowiem, w celu prowadzenia na pobliskich łąkach wypasu konika polskiego, zostało wybudowanych w poprzednich latach blisko 4 km drewnianych ogrodzeń . Prace konserwacyjne polegały głównie na usuwaniu roślinności zielnej i wycinaniu krzaków porastających miejscami ogrodzenie. Część prac prowadzona była przy użyciu kosiarki bijakowej, część przy użyciu wykaszarek i sekatorów.

Popołudniami wolontariusze malowali sztachety na ogrodzenie przydomowe oraz zaczęli przygotowywać drewniane elementy na odłownię, której budowę zaplanowaliśmy na jednej z łąk, gdzie od niedawna wypasane są nasze koniki.

Dwa dni spędziliśmy też na Gródku, gdzie wiosną, w ramach projektu "dubeltowego", postawiliśmy elektryczne ogrodzenie. Chłopaki za pomocą wykaszarek wykosili trawę pod ogrodzeniem otaczającym blisko 30 ha łąk, na których do jesieni wypasane będą koniki. Dziewczyny zajęły się nico lżejszą pracą, a mianowicie uzupełnieniem wody w poidle, czy zamontowaniem lizawki dla koni. Dzięki uprzejmości Pana Aleksandra Mieleszko, który dowozi wodę ze swojego gospodarstwa, konie zawsze mają świeżą wodę.

W ramach innych prac na Gródku wolontariusze rozplantowali piach na uszkodzonej drodze w miejscach zapadających się przepustów oraz pomalowali drewniane słupki oznaczające granice ptopowskich działek. Pomogli też w odbiorze prac polegających na koszeniu łąk w ramach dopłat rolnośrodowiskowych.

Wolny czas wolontariusze spędzali głównie na zwiedzaniu Podlasia - odwiedzili meczet w Kruszynianach, nieczynną stację kolejową w Zubkach Białostockich oraz punkt obrączkowania ptaków nad Siemianówką.

thumb Konserwacja drewnianych ogrodzeń. Fot. M. PotockaLiczenie pędów brzozy niskiej. Fot. M. PotockaLizawka ustawiona. Fot. M. PotockaMalowanie sztachet na ogrodzenie przydomowe. Fot. M. PotockaOchrona czynna brzozy niskiej. Fot. M. PotockaOpalanie słupków. Fot. M. PotockaOpalanie słupków 2. Fot. M. PotockaOpalone słupki przyszłej odłowni. Fot. M. PotockaPodglądanie ptaków na kopalni torfu Rabinówka. Fot. M. PotockaPodkaszanie ogrodzenie w wydaniu Henryka. Fot. M. PotockaPoidło napełnione. Fot. M. PotockaSerwis dla kosiarzy działał perfekcyjnie Fot. M. PotockaTaki widok na dzialkach PTOP to sama radość. Fot. M. PotockaUsuwanie roslinności zarastającej ogrodzenie. Fot. M. PotockaUzupełnianie wody dla koni. Fot. M. PotockaWypas konika polskiego na łąkach PTOP. Fot. M. PotockaZubry. Fot. Szymon PukosNieczynna stacja kolejowa w Zubkach Białostockich wybudowana w 1886 r. Fot. Szymon PukosAkcja Siemianowka czyli podlaska stacja obraczkowania ptakow Fot MPOznaczanie granic działek nalezacych do PTOP Fot MP

Czas na podsumowanie drugiego już spotkania z wolontariuszami w Kalitniku. Po poniedziałkowym przyjeździe do stacji, zapoznaniu się z Kalitnikiem i innymi uczestnikami, we wtorek wspólnie udaliśmy się do rezerwatu przyrody Jezioro Wiejki, aby odsłonić cztery stanowiska rosnącej tam brzozy niskiej (Betula humilis). Czynna ochrona tej brzozy prowadzona jest przez nasze Towarzystwo już od kilku dobrych lat. W poprzednich sezonach stanowiska te były przez nas kilka razy odkrzaczane w celu doświetlenia poszczególnych okazów. Dzięki temu tym razem ilość pracy nie była zbyt duża. Przez dwa dni, w promieniu kilku metrów od każdego krzaczka brzozy, usuwaliśmy odrastającą kruszynę, brzozę i wierzbę szarą. W miejscach tych wykosiliśmy też roślinność zielną. Przy okazji usunęliśmy też pokrzywy, które uniemożliwiały dojście do tablic informacyjnych, ustawionych w ramach realizowanego w latach poprzednich projektu dotyczącego ochrony torfowisk Niecki Gródecko-Michałowskiej.
Czwartkowy poranek przywitał nas burzowymi chmurami, które przyniosły całodzienny intensywny opad deszczu. Ta sytuacja zmotywowała nas do podjęcia porządków w stacji i budynkach gospodarczych oraz umycia sprzętu rolniczego.
W piątek część z nas zabrała się za cięcie drewnianych tyczek na opał, zaś pozostali zgrabili wysuszone siano na działce sąsiada – p. Stanisława Gryko, które następnie zostało złożone na działce, gdzie pasą się nasze koniki polskie. Tego samego dnia po obiedzie, wszyscy chętni mogli aktywnie spędzić czas w towarzystwie koników polskich. Pod kierownictwem Romka wolontariusze odłączyli od stada 8 klaczy, które w przyszły piątek zostaną przeprowadzone na łąki pod Gródek. Wypas, którego wcześniej tam nie prowadzono, ma zadziałać dobroczynnie na występujące tam gatunki ptaków siewkowych.
Niecka Gródecko-Michałowska to teren z dużą ilością gniazd bociana białego. Ich policzenia na terenie gminy Gródek podjęło się dwóch wolontariuszy.
W sobotę, po uprzątnięciu stacji, pożegnaliśmy się i obiecaliśmy sobie, że kiedyś to jeszcze powtórzymy ;-)
Dziękuję jeszcze raz wszystkim uczestnikom za spotkanie i za pozytywne nastawienie do nierzadko ciężkiej pracy w terenie.

1. Wykaszanie roślinności zielnej przy pierwszym stanowisku brzozy niskiej. Fot. M. Potocka2. Uczestnicty spotkania zapoznają się z Rezerwatem przyrody Wiejki. Fot. M. Potocka3. Usuwanie roślinności wokół stanowisk brzozy niskiej. Fot. M. Potocka4. Brzoza niska. Fot. M. Potocka5. Brzoza niska w towarzystwie wierzby szarej przed zabiegiem. Fot. M. Potocka6. Brzoza niska bez wierzby szarej po zabiegu. Fot. M. Potocka7. Usuwanie roślinności zacieniającej brzozę niską. Fot. M. Potocka8. Wykaszanie roślinności zielnej. Fot. M. Potocka9. Wyczyszczona arena wokół brzozy niskiej. Fot. M. Potocka10. Sprzątanie ciagników rolniczych. Fot. M. Potocka11. Przygotowywanie opału. Fot. M. Potocka12. Grabienie siana. Fot. M. Potocka14. Żeby nie było kierownictwo też pracowało Fot. S. Niedźwiecki15. Na taczkę i za płot. Fot. M. Potocka

Pierwszy workcamp za nami. Tym razem skupiliśmy się na demontażu starego drewnianego ogrodzenia i budowie nowego, w pobliżu wsi Kalitnik. Grupa uczestników składała się z głównie z młodzieży gimnazjalnej i licealnej. O „kobiecy” porządek w stacji dbała ze mną głównie Pani Krystyna (również wolontariuszka).

W pierwszym dniu spotkania wolontariusze zaadaptowali sobie w budynku gospodarczym miejsce na stołówkę oraz poznali historię powstania stacji, cel jej istnienia i charakter organizowanych workcampów. W drugim dniu zabraliśmy się do pracy, która polegała na demontażu starego drewnianego ogrodzenia, dzielącego łąkę, na której pasą się nasze koniki polskie. Zanim jednak zabraliśmy się do odbijania starych żerdzi i wyjmowania słupków, trzeba było wykosić bujne pokrzywy broniące dostępu do ogrodzenia. Gdy zarośla zostały usunięte, część z nas zabrała się za odbijanie żerdzi, inni za znoszenie ich na stosy, zaś kolejni za wyjmowanie zardzewiałych gwoździ ze słupków i żerdzi. Wszystkie drewniane elementy ogrodzenia zostały następnie zwiezione na nowe miejsce, w którym w kolejnych dniach budowaliśmy ogrodzenie. Z racji tego, iż użyte po raz drugi żerdzie były bardzo twarde, budowa trwała dłużej niż pierwotnie zakładaliśmy. Pomimo wielu niespodzianek ogrodzenie powstało i dzisiaj otacza powierzchnię, na której składowane będzie siano na zimę dla koników.

W wolnych chwilach wylegiwaliśmy się na trawie, oglądaliśmy filmy przyrodnicze, podlewaliśmy ogródek, a wieczorami organizowaliśmy ogniska. W czwartkowe popołudnie byliśmy świadkami gwałtownej burzy, która pozbawiła nas prądu na kilka godzin. Zdarzenie to jednak potraktowaliśmy jako niezapomnianą przygodę.

Gospodzie w Michałowie dziękujemy za smaczne posiłki, a ja dziękuję wszystkim wolontariuszom za ich uczestnictwo i zaangażowanie.

DSC 0021DSC 0023DSC 0037DSC 0039DSC 0047DSC 0049DSC 0070DSC 0085DSC 0089DSC 0092DSC 0096DSC 0098

 

DSC 0449Dni są coraz cieplejsze, wolnych dni też u części z nas będzie przybywać, dlatego czas pomyśleć o aktywnym spędzeniu letnich miesięcy, najlepiej poza miastem i na łonie podlaskiej przyrody. Jeżeli ta perspektywa Was zainteresowała musicie koniecznie zgłosić się do nas na „workcampy”. Są to sześciodniowe spotkania wolontariuszy, którzy będą wspólnie pracować na rzecz przyrody i tym samym pomogą Towarzystwu w realizacji jego najważniejszych celów statutowych, czyli czynnej ochronie siedlisk zagrożonych gatunków ptaków. W latach poprzednich w spotkaniach tych wzięło udział ponad 100 osób!

Pierwsze planujemy rozpocząć już 26 czerwca i zakończyć 1 lipca. Każdy z Was może uczestniczyć w całym spotkaniu lub spędzić z nami kilka wybranych przez siebie dni. My, jako organizatorzy, zapewniamy nocleg w Stacji Terenowej PTOP w Kalitniku (gm. Michałowo, woj. podlaskie), pościel, całodniowe wyżywienie, narzędzia, rękawice robocze i przede wszystkim przemiłą atmosferę i dobrą zabawę. W zamian liczymy na Wasze zaangażowanie w prace terenowe. Wśród nich będą te związane z utrzymaniem siedlisk ptaków (odkrzaczanie łąk, dróg dojazdowych do łąk), czynną ochroną brzozy niskiej na terenie Niecki Gródecko-Michałowskiej, usuwaniem obcych gatunków inwazyjnych oraz prace porządkowe na łąkach, na których pasą się koniki polskie. Czas pracy jest zawsze dostosowany do sił i możliwości uczestników, najczęściej jest to maksymalnie 5 godzin dziennie. Czas po pracy spędzamy wspólnie na ogólnie pojętej integracji.

W związku z tym, iż nasza stacja znajduje się w urokliwej okolicy, sprzyjającej odpoczynkowi od „uroków” cywilizacji, miejsce to jest fantastyczne do wycieczek, spacerów, fotografowania, obserwacji ptaków i innych zwierząt, których nie spotkacie w mieście ;)

Póki co, to tyle z mojej strony, a Wy, jeżeli już wiecie, że chcecie spędzić parę dni w nietypowy sposób, napiszcie lub zadzwońcie do nas i zarezerwujcie sobie i swoim znajomym miejsce na kilkudniowy odpoczynek od cywilizacji! A przy okazji zróbcie coś pożytecznego dla podlaskiej przyrody!

Zgłoszenia przesyłajcie na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub kontaktujcie się telefonicznie na nr 693390213 – Marta Potocka.

Jeżeli powyższy termin Wam nie odpowiada, zapiszcie się na kolejny.

Oto terminy następnych spotkań:

Numer spotkania

Terminy workcampów na 2017 r.

1

26.06. – 01.07.

2

10.07. – 15.07.

3

21.08. – 26.08.

4

11.09. – 16.09.

5

25.09. – 30.09.

DSC 0415DSC 0424DSC 0539DSC 0598DSC 0635

 

 

 Spotkania są częścią projektu „Czynna ochrona dubelta na terenie torfowisk i dolin rzecznych w obszarze specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 Puszcza Knyszyńska (PLB200003)” POIS.02.04.00-00-0031/16 współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności w ramach działania 2.4 oś priorytetowa II Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku.

logo

 

OIMG_0027statnie tygodnie nie rozpieszczały nas i ptaków, jeżeli chodzi o pogodę. Utrzymujące się wciąż niskie, jak na kwiecień i maj, temperatury oraz ciągłe opady deszczu spowodowały, że ptaki w tym roku nieco później zaczęły zajmować swoje lęgowiska. Miejsca, takie jak Dolina Górnej Narwi, początkowo zapewniły bardzo dobre warunki do gniazdowania, zwłaszcza dla siewek, które ulokowały się na licznych wyniesieniach i grądzikach. Niestety, na początku maja intensywne opady deszczu przyczyniły się do licznych strat lęgów wśród ptaków wodno-błotnych.

W dolinach rzecznych Puszczy Knyszyńskiej, gdzie zasięg oddziaływania cieków na tereny przyległe jest mniejszy, ptaki również przystąpiły do lęgów, jednakże wyniki pierwszych kontroli nie były zadowalające. Głównym czynnikiem powodującym straty w lęgach ptaków siewkowych była nocna aktywność naziemnych drapieżników. Z 12 gniazd odnalezionych na terenie Niecki Gródecko-Michałowskiej, tylko 2 pary czajek wyprowadziły młode, w przypadku rycyków straty były całkowite.

Czajka_2

jajko_czajki_-_zrabowane_prawdopodobnie_pzrez_ssakaJedno z monitowanych gniazd czajek, fot. Michał Kornilukgniazdo_rycyka_w_ktrym_doszo_do_utraty_lgu

W odpowiedzi na powtarzające się co roku tego rodzaju obserwacje, w ramach projektu Czynna ochrona dubelta na terenie torfowisk i dolin rzecznych w obszarze specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 Puszcza Knyszyńska (PLB200003), zaplanowaliśmy ograniczenie presji drapieżników naziemnych na ptaki i ich lęgi. W jednej z ważniejszych ostoi siewek, na terenie Niecki Gródecko-Michałowskiej, zaprojektowaliśmy i zbudowaliśmy elektryczne ogrodzenie zabezpieczające przed lisami czy borsukami ok. 34 ha łąk.

20170509_183128DSC_1104DSC_1095

Jednocześnie prowadzimy monitoring polegający na wyszukiwaniu gniazd ptaków siewkowych i ocenie ich sukcesu gniazdowego. Zakupione w ramach projektu niewielkie urządzenia – loggery temperaturowe, umożliwiają automatyczną, nieinwazyjną rejestrację zmian temperatury w gniazdach. Ich zastosowanie pozwala określić dokładną datę i godzinę straty lęgu (trwały spadek temperatury), z czego możemy wnioskować, jakie drapieżniki były za te straty odpowiedzialne. Dzięki loggerom temperaturowym możemy też poznać schemat wysiadywania. Ocena przydatności grodzenia w ochronie ptaków siewkowych przed drapieżnikami naziemnymi będzie dokonana na podstawie różnicy sukcesu gniazdowego zanotowanymi pomiędzy badanymi powierzchniami, z zabezpieczeniem oraz bez niego.

 NG08_LIM_na_stron

Wykres zmian temperatury w gnieździe rycyka. Zaznaczono moment przerwania wysiadywania spowodowany utratą lęgu. Drapieżnik o aktywności nocnej, prawdopodobnie lis lub borsuk, ryc. Michał Korniluk.

W kolejnych relacjach będziemy informować m. in. o efektach działania wybudowanego ogrodzenia i o liczebności ptaków siewkowych na terenie Puszczy Knyszyńskiej.

 

 

 

Sekretariat PTOP

ul. Ciepła 17 15-471 Białystok tel./fax.: 85 664 22 55, 85 6754862 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Biuro Regionalne w Olsztynie

ul. Murzynowskiego 18, 10-684 Olsztyn, tel./fax.: 89 533 68 66 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Gospodarstwo rolne PTOP

Żywkowo 7 11-220 Górowo Iławeckie tel./fax.: 89 761 82 07 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.